Co trzeba wiedzieć decydując się na rozwód bez orzekania o winie?

rozwód bez orzekania o winie

Rozwiązanie małżeństwa może nastąpić w kilku różnych wariantach. Jednym z nich jest rozwód bez orzekania o winie. Jakie skutki niesie jednak ze sobą takie orzeczenie? Dowiesz się czytając dalej.

Wina za rozkład pożycia małżeńskiego

Tak naprawdę rozwiązanie małżeństwa bez orzekania o winie następuje najczęściej na wniosek samych małżonków. Jeśli rozwodzące się osoby uznają, że żadne z nich nie jest winne rozkładu pożycia, a sąd przychyli się do takiego stanowiska, winy za rozwód nie poniesie żadna ze stron. 

Podstawą prawną jest tutaj art. 57 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie. W tym wypadku następują skutki takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.

Warto odnotować już teraz, że faktyczna wina rozwodowa jednego czy obojga małżonków, tak naprawdę nie musi przesądzać o wyroku rozwodowym uwzględniającym czyjąkolwiek winę. Jeśli więc małżonkowie dojdą do porozumienia i ustalą, że nie chcą orzekania o winie, sąd z reguły przychyli się do ich prośby. Takie sytuacje pojawiają się najczęściej, gdy strony chcą uzyskać rozwód możliwie jak najszybciej. 

Zgodny wniosek stron na rozwód bez winy

Podstawową przesłanką w omawianym przypadku jest zatem zgodny wniosek stron w zakresie uzyskania rozwodu bez orzekania o winie któregokolwiek z małżonków. O tym czy wniosek jest zgodny nie przesądza jednak ani jego forma, ani tym bardziej równoczesność złożenia (np. złożenie wniosku w jednym piśmie przez obie strony postępowania).

Zgodny wniosek stron oznacza tak naprawdę jednolitość stanowisk procesowych stron w danej kwestii do czasu zakończenia postępowania. Zawnioskowanie o rozwód bez winy może więc nastąpić zarówno w pozwie sądowym, jak i w toku całego procesu. 

Czy należy wykazywać brak winy rozwodowej?

Udowodnienie winy w postępowania rozwodowym wymaga zebrania pewnej ilości dowodów, a jak jest w przypadku, gdy małżonkowie chcą się rozstać bez wzajemnego oskarżania o winę za rozkład pożycia? W takiej sytuacji nie trzeba udowadniać przed sądem wzajemnej „niewinności”.

Wystarczające jest zatem, że małżonkowie zgodnie oświadczą, że żądają rozwodu bez orzekania o winie któregokolwiek z nich (takie oświadczenie może być złożone zarówno ustnie na rozprawie, jak i pisemnie – np. w pozwie i odpowiedzi na pozew).

Innymi słowy, decydując się na rozwód bez orzekania o winie, nie trzeba obawiać się, że sąd będzie żądał jakichkolwiek dowodów potwierdzających brak winy rozwodowej. To właśnie z tej przyczyny takie sprawy są zdecydowanie szybsze i prostsze, niż przy rozwodach z orzekaniem o winie.

Skutki rozwodu bez winy

Rozwiązanie małżeństwa bez orzekania o winie rozwodowej niesie ze sobą daleko idące skutki dla rozwodników (oprócz oczywiście zdecydowanie szybszego postępowania sądowego).

Brak winy rozwodowej wpływa przede wszystkim na kwestie alimentacyjne pomiędzy byłymi małżonkami w przyszłości. Nie ma jednak znaczenia, jeśli chodzi o alimenty zasądzone na rzecz wspólnych małoletnich dzieci.

W przypadku braku orzekania o winie małżonek może żądać od drugiego alimentów tylko, gdy popadnie w niedostatek (stan, w którym osiągane dochody nie umożliwiają pokrycia podstawowych potrzeb danej osoby). Taka sama zasada obowiązuje w przypadku orzeczenia rozwodu z winy obu stron.

Kolejnym skutkiem jest ograniczenie czasowe obowiązku alimentacyjnego pomiędzy małżonkami. Brak winy rozwodowej powoduje, że małżonek, który znajdzie się w niedostatku będzie mógł żądać powyższych świadczeń tylko do 5 lat od chwili uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. Co ciekawe, takie ograniczenie nie istnieje, jeśli sąd orzeka winę obojga małżonków lub tylko jednego z nich. 

Na zakończenie warto też przypomnieć, że obowiązek alimentacyjny między małżonkami (rozwiedzionymi małżonkami) z uwagi na funkcję mu przypisaną koncentruje uwagę na formie pieniężnej, polegającej na uiszczaniu określonych sum pieniężnych w regularnych odstępach czasu. Jednak w praktyce, z uwagi na konkretne okoliczności faktyczne, może także polegać na: świadczeniu w naturze, np. zapewnieniu opieki (osoby starsze, niesamodzielne), użyczeniu lokalu, jak też może sprowadzać się do dostarczania żywności, ubrań, opału na zimę, ponoszeniem kosztów związanych z używaniem np. samochodu. Jednak w każdym wypadku należy odkodować, że dane świadczenie realizuje obowiązek alimentacyjny, a nie inne zobowiązanie. Wszak przed rozwodem małżonkowie mogli być podmiotami stosunków cywilnoprawnych, a zaciągnięte w czasie trwania małżeństwa kredyty, pożyczki, ustanowione hipoteki, zastawy mogą powodować obowiązek ich wzajemnego rozliczenia po rozwodzie. Stąd nie każde przekazywanie środków pieniężnych na rzecz drugiej osoby oznacza jej alimentację w rozumieniu Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.